Stuningowany CEL
Sposoby pracy z CELem
Autor: Robert Izdebski
decyzjoner@gmail.com
www.ked.pl
Zarys celu - internetowy formularz tworzenia stuninogwanego celu
Niniejszy artykuł dotyczy sposobów formułowania celu oraz kilku zabiegów zwiększających efektywność dobrze zdefiniowanego celu.
W tym artykule podejmuję próbę wskazania konkretnej odpowiedzi na następujące pytania:
- Jak zdefiniować konkretny cel?
- Jak zadbać o to, aby jego realizacja przyniosła maksimum pozytywnych konsekwencji?
- Jak wykorzystać siłę umysłu?
- Jak zlokalizować cel w czasie?
- Jak ustawiać latarnie skupiającą myśli wokół celu?
- Jak obudzić w sobie strażnika okazji?
Pisząc ten artykuł, bazowałem na znanych mi przykładach, stąd taka jego forma. Nie jest ona oznaką nadmiernej pewności siebie.
Sprytny CEL S.M.A.R.T
S.M.A.R.T. - (akronim od ang. Simple, Measurable, Achievable, Relevant, Timely defined, dosł. sprytny) - to koncepcja formułowania celów w dziedzinie planowania, będąca zbiorem pięciu postulatów dotyczących cech, którymi powinien się charakteryzować poprawnie sformułowany cel.
Zgodnie z akronimem tworzącym nazwę koncepcji, sformułowany cel powinien być:
Prosty - jego zrozumienie nie powinno stanowić kłopotu, sformułowanie powinno być jednoznaczne i nie pozostawiające miejsca na luźną interpretację.
Mierzalny - a więc tak sformułowany, by można było liczbowo wyrazić stopień realizacji celu, lub przynajmniej umożliwić jednoznaczną "sprawdzalność" jego realizacji.
Osiągalny - inaczej mówiąc realistyczny; cel zbyt ambitny podkopuje wiarę w jego osiągnięcie i tym samym motywację do jego realizacji.
Istotny - cel powinien być ważnym krokiem naprzód, jednocześnie musi stanowić określoną wartość dla tego, kto będzie go realizował.
Określony w czasie - cel powinien mieć dokładnie określony horyzont czasowy w jakim zamierzamy go osiągnąć.
Zatem Cel: "Zwiększyć sprzedaż" nie jest zgodny z koncepcją S.M.A.R.T. Jest łatwo zrozumiały, lecz niejednoznaczny. Nie da się w sposób wymierny stwierdzić, czy i w jakim stopniu został osiągnięty. Choć jest osiągalny, to jednak każde (nawet minimalne) zwiększenie sprzedaży będzie oznaczało zrealizowanie celu, co w sposób jawny kłóci się z tym, co faktycznie chcemy osiągnąć. Cel nie jest też określony w czasie, w związku z czym posiada nieskończenie długą perspektywę, w której może być zrealizowany. Zatem, nigdy nie będzie można uznać, że został zrealizowany.
Przykład celu sformułowanego zgodnie z koncepcją S.M.A.R.T.: Do końca roku 2006 zwiększyć sprzedaż nakrętek o 12% w stosunku do roku 2004
Żeby ustanowić konkretny cel należy odpowiedzieć sobie na 6 pytań (w wersji ang. - '6W'):
- (Who) Kto jest związany z celem?
- (What) Co chcę osiągnąć?
- (Where) Gdzie chcę go zrealizować?
- (When) Kiedy cel ma zostać osiągnięty?
- (Which) Określ wymagania i ograniczenia związane z realizacją celu
- (Why) Określ przyczyny realizacji danego celu i korzyści płynące z osiągnięcia go.
np. cel ogólny - poprawić kondycję fizyczną; cel szczegółowy - zapisać się jutro do siłowni osiedlowej i ćwiczyć w niej 3 razy w tygodniu.
Powyższy fragment pochodzi ze strony:
http://pl.wikipedia.org/wiki/S.M.A.R.T._%28zarz%C4%85dzanie%29
Ale czy sprytny cel wystarczy?
Cel SMART przy odrobinie wprawy jest prosty do wyznaczania. Takie cele są ogromnie praktyczne, a przez to osiągalne, łatwe do realizacji. Jednak umiejętność formułowania "smarnych" celów niesie ze sobą dużą pułapkę. Wpada w nią każdy, kto stał się biegły w zamienianiu problemów w sprytny cel. Pułapka polega na tym, że definiując tak cele Decydent staje się niezwykle skuteczny.
W tym cały problem, bo część osiągniętych celów okazuję się niedobra, a dokładniej pociąg za sobą konsekwencje, które okazują się z biegiem czasu męczące. Im bardziej Decydent jest skuteczny, tym więcej jest takich nietrafionych celów. Może się okazać, że wszystko mu wychodzi, że jest bardzo efektywny, ale jednocześnie czegoś mu brakuje, że rodzi się pustka, którą trudną zapełnić. Najbardziej rozpoznawalnym objawem jest stan, w którym przestaje mu się chcieć dalej działać.
Przykład z życia: "Do końca sierpnia chcę uczestniczyć w dwóch treningach interpersonalnych i szkoleniu kształtującym umiejętność panowania nad sobą." Cel ten na pewno jest zgodny z założeniami SMART, czyli jest konkretny, realny, mierzalny i atrakcyjny. Jednak okazał się nietrafiony, bo po jego zrealizowaniu zrodziła się wątpliwość, czy aby na pewno dobrze wykorzystałem ten czas.
Czego brakuje sprytnemu celowi?
Te wszystkie szkolenia (14 dni), sprawiły że zabrakło mi czasu dla bliskich. Bardzo do nich zatęskniłem, a powstałe emocje uniemożliwiły mi efektywne uczestnictwo w treningach. Okazało się, że cel był nieekologiczny, poczułem się źle w trakcie i po jego realizacji, a potencjalne możliwości nie w pełni przekształciły się w oczekiwane korzyści.
Jak zadbać o ekologię celu?
To jest tylko pozornie trudne zadanie. Najbardziej powszechną techniką jest specyfikacja zmysłowa. Polega ona na przeniesieniu się w czasie do miejsca, w którym mój cel jest zrealizowany oraz opisie uczuć, jakie się wówczas pojawiły. Jeżeli odczuwam spokój, radość i satysfakcję, to jest to oznaka, że cel może być ekologiczny. Niemniej nigdy nie ma na to gwarancji, gdyż niektóre informacje mogą być poza moim zasięgiem, co powoduje że nie wszystko zostało przeze mnie odkryte i przeżyte w wyobraźni.
Czy istnieje zatem sposób na ekologię celu?
Według mnie najprostszym sposobem jest jednak sprawdzenie, czy taki cel jest lub może się stać moim marzeniem. Przecież w marzeniach pragnę dla siebie tylko dobra, dbam w nich o to, aby czuć się korzystnie w każdej wymarzonej sytuacji. Jeżeli moje myśli swobodnie podążają za celem, jeżeli nie stawiam sobie sztucznych przeszkód, jeżeli nie boję się marzyć, to jest to znak, że ten cel jest ekologiczny.
Jeżeli nie możesz marzyć o dziele, to po co realizować cele?
Co jeszcze można "wycisnąć" z umysłu?
Ok, mam już cel określony zgodnie ze SMART?em i do tego ekologiczny. Pora wykorzystać podświadomość, czyli ukrytą wydajność mózgu. Zabieg jest banalnie prosty. Cel trzeba sformułować w czasie teraźniejszym, gdyż tylko w tym trybie pracuje nasz umysł. Cała przeszłość to wspomnienia, cała przyszłość to przekonania, natomiast w teraźniejszości są zawarte działania, którymi swobodnie możemy sterować.
Oto zabieg z teraźniejszością:
"Do końca sierpnia uczestniczę w treningu interpersonalnym i szkoleniu kształtującym umiejętność panowania nad sobą."
Operacja, polega na zamianie wszystkich czasowników na czas teraźniejszy. Tak oto, choć cel jest z przyszłości, umysł już teraz, prawie automatycznie, będzie go realizował.
Jak umiejscowić cel w czasie?
Cel można ustawiać od teraz do przyszłości i od przyszłości do teraz.
1. Cel od teraz do przyszłości
Takie formułowanie celu wydaje się bardzo naturalne. Co złego jest w celu: "Wybrać fajne wakacje"? Przecież jeżeli wybiorę fajne wakacje, to dobrze na nich odpocznę i będę miał wiele atrakcyjnych wspomnień.
Tak postawiony cel niesie za sobą pewne konsekwencje.
Po pierwsze, koncentruję się na "teraz", a przez to bliskie mi są problemy dnia dzisiejszego. Jestem zmęczony pracą, frustruje mnie korek uliczny w drodze do domu, przejmuję się sprzeczką z żoną itp., co istotnie wpływa na moje nastawienie przy wyborze wakacji. Wybieramy więc w tym, co dostarczają nam biura podróży. W pierwszej kolejności trafiam do tych najlepiej rozreklamowanych, oszczędzając tym samym czas i energię. Zatem już na starcie może mi się nie chcieć. Wreszcie ograniczam się do tego co narzucają mi inni ludzie i tak poświęcam się rozterkom codzienności, od których tak bardzo chcę się zdystansować.
Po drugie, w planowaniu jego realizacji skupiam się na definiowaniu czynności: wybrać miejsce, wybrać termin, kupić bilety, wziąć urlop, znaleźć opiekuna dla psa itd. Te czynności mnożą się w nieskończoność, bo ja, jako racjonalny człowiek, chcę jak najlepiej zaplanować moje wakacje. W konsekwencji realizacja celu zaczyna przybierać taki rozmiar, że coraz bardziej zaczynam się go bać.
Po trzecie, pojawiają się wahania. Czy ja aby na pewno chcę jechać np. do Grecji (w momencie kiedy pisałem artykuł był tam wielki pożar), a może lepiej pojechać do Chorwacji. Z faktu że koncentruje się na teraźniejszości, czyli w tym przypadku wyborze wakacji, wynika że tak naprawdę nie wiem gdzie chcę pojechać. Jeżeli nie wiem, to natychmiast pojawia się brak zdecydowania, a on z kolei jest źródłem wynajdywania kolejnych przeszkód i dalszego komplikowania tego, w sumie prostego, celu.
Tak postawiony cel jest naprawdę trudny do zrealizowania. Plan jego realizacji jest zbyt sztywny, a przez to często odrzucany.
2. Cel od przyszłości do teraz
Tak zdefiniowany cel wygląda następująco: "We wrześniu 2007 przeżywamy wspólnie z moją partnerką fajne wakacje".
Proces formułowania powyższego celu zaczynamy od podróży w myślach (marzenia) do przyszłości. Przeżywamy wakacje. Najważniejsze jest co i jak się tam czujemy. Już teraz te myśli są formą relaksacji. Przecież nie będę marzył o miejscu, które nie będzie dobre dla mnie. Mogę opowiedzieć o nim moim bliskim, po to aby wzmocnić moje marzenia wspólnym przeżywaniem. Już teraz możemy sobie opowiadać o wakacjach i cieszyć się nimi. Dociera do nas fakt, że to wspólne bycie razem, w innym miejscu niż Warszawa, jest w tej decyzji najistotniejsze.
Po takiej dawce marzeń, już wiem, że dla mnie miejsce, w sensie kraju, jest mało istotne. Ważne, aby było to miejsce komfortowe, z dużą ilością słońca i wody, z pięknymi krajobrazami. Konkretyzacja tego miejsca eliminuje narzucone mi bariery i ograniczenia, a także sprawia że czuję dostępność wakacji na wyciągnięcie ręki.
Będąc w wakacyjnym nastroju, dzisiejsze problemy przestają być tak istotne i ograniczające. Odkrywam, że koszt wakacji będzie miał niewielki wpływ na mój budżet, mieszkanie po prostu zamknę, a psa zawiozę mamie.
Wreszcie planowanie skupia się na kilku prostych celach: Przeżyte fajne wakacje -> Spakowane rzeczy -> Przygotowane mieszkanie -> Zakupiony bilet -> Wybrane wakacje.
Po co planować każdą czynność? Wystarczy ją wykonać.
A co z tu i teraz?
Jest taka idea: nie ma przeszłości - tylko nasze wspomnienia, nie ma przyszłości - tylko nasze obawy lub marzenia, jest tylko teraźniejszość - tu i teraz.
Ja się z nią utożsamiam, a dodatkowo uwielbiam marzyć. Marzenia z przyszłości są źródłem energii do działania teraz. Wspomnienia z przeszłości są podstawą dla marzeń, bo jak wyobrazić sobie słoneczny dzień, jeżeli wcześniej zawsze padałby deszcz.
Oto przykład dobrze zdefiniowanego ekologicznego celu:
Do końca 2007 roku wspólnie z moją partnerką, przeprowadzamy się do nowego, wykończonego wg naszego gustu mieszkania na Bemowie.
Załóżmy jednak że teraz jest sierpień, jestem z moją partnerką na początku drogi do osiągnięcia tego celu. Jego realizacja wymaga od nas sprzedania dwóch mieszkań, zakupienia i urządzenia nowego mieszkania, do tego część budżetu będziemy musieli skredytować. Kontekst jest złożony, częściowo niezależny od nas. Wszystko jest jednak realne, jest kilka planów alternatywnych.
My jednak chcemy zrealizować nasz główny cel.
Jak jeszcze można podkręcić cel?
Oto dwa dodatkowe narzędzia wspierające ekologiczny cel:
LATARNIA
Pierwszy krok to stworzenie latarni w naszym umyśle, która będzie prowadzić liczne nasze myśli we właściwym kierunku. Tą latarnią są słowa, a ściślej biorąc fraza rzeczownikowa. Jest ona utworzona z imiesłowu przymiotnikowego przeszłego biernego i rzeczownika. Choć brzmi zawile jest to bardzo proste. W moim przykładzie latarnią będzie zwrot:
Zamieszkane mieszkanie.
Skąd wzięła się ta fraza rzeczownikowa?
Po pierwsze, w dobrze zdefiniowanym celu szukamy głównego rzeczownika, który dotyczy istoty decyzji. Jeżeli jest ich kilka tworzymy nowy, który połączy je wszystkie. W tym przypadku był jeden: mieszkanie, pozostałe: rok, partnerka, gust, Bemowo są rzeczownikami opisującymi kontekst.
Po drugie, w dobrze zdefiniowanym celu szukamy głównych czynności (czasowników), które dotyczą istoty realizacji decyzji. Jeżeli jest ich kilka tworzymy nowy, który połączy je wszystkie. W tym przypadku było kilka czynności: przeprowadzanie i wykańczanie, zatem wspólną czynnością dla wykończania i przeprowadzania jest zamieszkanie. Jeszcze tylko zamiana na imiesłów i mamy gotową latarnię.
Ilekroć pomyślę: "Zamieszkane mieszkanie" od razu wraca do mnie cel i cały bogaty kontekst mojej decyzji. Fakt, że zdanie to jest trochę bez sensu przeszkadza tylko rozumowi, umysł pracuje na pełnych obrotach.
STRAŻNIK OKAZJI
Zadaniem kolejnej techniki jest otwarcie umysłu na wszelkie okazje pojawiające się na drodze realizacji celu. Ważne jest to, że to nasz umysł będzie te okazje kreował. Umysł ma zdecydowanie większą moc obliczeniową niż rozum, dzięki czemu może widzieć dalej niż jest to ujęte w planie, a przez to kreować bardzo ciekawe rozwiązania.
Strażnikiem okazji jest pytanie "Jak...?" To pytanie zadawać należy sobie w myślach możliwie jak najczęściej. I zamiast szukać odpowiedzi należy być uważnym na wszystkie myśli, które się pojawią oraz wydarzenia, które się wydarzą. Wystarczy zaufać intuicji.
Strażnika okazji konstruujemy w oparciu o wcześniej utworzoną frazę rzeczownikową. W tym przypadku jest to:
Jak zamieszkać mieszkanie?
To tylko słowa, którymi operuje rozum. W umyśle, dla każdego słowa pojawia, się obraz. W moim przykładzie jest to obraz wspólnie urządzonego mieszkania na Bemowie, które już zamieszkaliśmy z moją partnerką. Choć jestem świadom wielości czynności jakie stoją przede mną,
to z przyszłości czerpię motywację do ich wykonania.
Na zakończenie podaje przepis na stuningowany cel:
Krok 0 - Ustalając cel skup się na przyszłości, tej po zrealizowaniu celu.
Krok 1 - Utwórz konkretny, "smartny" cel. Podczas tworzenia go odpowiedz na pytania 6W.
Krok 2 - Zamień formę czasowników w "smartnym" celu na czas teraźniejszy.
Krok 3 - Spraw, aby tak zdefiniowany cel stał się Twoim marzeniem.
Krok 4 - Zbuduj latarnię.
Krok 5 - Obudź strażnika okazji.
i działaj ...
Kończę artykuł cytatem, który stanowi esencję moich rozważań:
"Cel - zadanie, które wyznaczamy naszym marzeniom."
Ambrose Bierce
Skomentuj ten artykuł na forum >>