|
|
« powrót
autor artykułu: Olga Rzycka data dodania: 03-09-2007 r.
Refleksje coacha: Ty jako Twój największy wróg
"To wszystko ludzie. Mierzą zbyt nisko. Osiągną więc to, czego oczekują."
Patrick White Voss
Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, kto tak naprawdę przeszkadza Ci w osiągnięciu tego wszystkiego czego chcesz?
Odpowiedź jest stara jak świat. TY.
Wszyscy czasami na swej drodze do osiągnięć spotykamy przeszkody i zmagamy się z wahaniami. W istocie rzeczy największa różnica między tymi, którzy osiągnęli COŚ, a tymi którzy tego nie potrafią, polega na podejściu do przeszkód wyrastających na drodze. Jeżeli nie stawiasz czoła trudnościom, możesz stać się odrętwiały i stracić zaangażowanie, możesz zaakceptować niższą jakość i wyznaczać sobie łatwiejsze zadania. Jak u Platona ? zadowala cię może cień tego, czego w rzeczywistości potrzebujesz, by zaspokoić swe najskrytsze tęsknoty.
Wiesz, że przez własne wybory ograniczasz swoje działanie? Popatrz przez chwilę na poniższe przykłady. Czy któryś jest ci bliski?
- W sytuacji gdy pojawia się w tobie niejasne przeczucie, że w życiu czegoś ci brakuje, gdy czujesz się pusty, rozczarowany, nie poszukujesz rozwiązań w sobie. Unikasz raczej podróży w głąb siebie, by nie napotkać przypadkiem intrygujących pytań, zainteresowań, ambicji, powołań lub czegoś co wywoła twój zachwyt. W konsekwencji twoje życie traci moc, misję, pasję.
- Jesteś świadomy swoich pragnień, lecz zostawiasz je w zawieszeniu, w postaci hipotetycznej, tak jakby samo posiadanie pragnień wystarczało, a rzeczywiste działania zmierzające do ich realizacji stanowiły już krok dla ciebie ekstremalny lub nawet niemożliwy.
- Czasami sprawdzasz możliwości ścigania swych marzeń, po czym stwierdzasz, że jest to głupie i rezygnujesz. Zamiast spełniać swe marzenia, dajesz sobie z nimi spokój, zupełnie tak, jakby właśnie to było dowodem na dojrzałość i trzeźwość umysłu. Wynajdujesz też wszelakie dowody, by się zdyskwalifikować ? jesteś już za stary, za młody, żonaty, rozwiedziony, nieśmiały itp. by zdobywać to czego pragniesz.
- Wyobrażasz sobie, że choć w danej chwili zmuszony jesteś by zrezygnować z marzeń, na pewno za nimi pójdziesz gdy tylko pozwolą ci na to okoliczności. Z czasem okazuje się, że nigdy nie nadchodzi ten właściwy czas. Przenigdy nie decydujesz się na działanie. Po prostu nie zaczynasz.
- Dochodzisz do sukcesu dzięki talentowi i obowiązkowości, lecz bez entuzjazmu. Nigdy nie jesteś w pełni zaangażowany. Pozostajesz gdzieś daleko od świata pasji, poczucia spełnienia, wyrażania siebie.
No i jak twoja autodiagnoza?
Być może jesteś jedną z tych osób, które w ograniczony sposób wykorzystują swe możliwości. Być może nawykowo unikasz zaangażowania się w coś. Jeżeli nie robisz tego, co jesteś w stanie robić dobrze, to znaczy, że pozwalasz sobie na samoograniczające się zachowanie. Za każdym razem gdy próbujesz wykręcić się od dążenia do celu i nie zważasz na konsekwencje tej decyzji , strzelasz do siebie z własnej broni.
Wszystkie twoje działania zmniejszające twoje szanse na sukces, szczęście, rozwój, istotne dokonania lub po prostu dobre samopoczucie należą do sfery samoograniczania się.
Przez uporczywe niweczenie własnych wysiłków samoograniczający się ludzie o dużym potencjale z mozołem wydeptują ścieżki przeciętności. Jeżeli nawykowo ograniczasz swoje osiągnięcia w jednej, acz ważkiej dziedzinie, bardzo prawdopodobne jest, że niebawem będziesz się ograniczał w innej. Skłonność ta zaprowadzi cię do rozprzestrzeniającego się na całość twojego życia stylu samoograniczania się. Przejawiać się on może:
- Nie posiadaniem rzetelnej wiedzy o sobie, o mierze własnego talentu i środków jego wyrazu.
- Biernością, pasywnością, brakiem inicjatywy i niechętnym angażowaniem się
- Wieloma sprzecznymi ambicjami, których dana osoba nie może pogodzić, więc czuje się osaczona, bezradna, i nie jest w stanie mimo rozpaczliwej walki stać się wolną
- Całkowitą koncentracją na tym, by jakiekolwiek ryzyko w życiu było maksymalnie zmniejszone
- Wstrzymywaniem wszelkich większych decyzji i opóźnianiem podejmowania zobowiązań
- Powstrzymywaniem się od pełnego dojścia do celu
- Stawianiem sobie zbyt dużych wymagań, którym nigdy się nie sprosta
- Zastępowaniem wysiłku ujmującymi zdolnościami interpersonalnymi
- Ograniczaniem swoich szans na sukces przez nawykowe podejmowanie niepotrzebnego ryzyka
- Kierowaniem się podejrzeniami, że inni próbują daną osobę wykorzystać lub kontrolować,
- Przekonaniem, że dzięki talentowi dana osoba stoi wyżej niż inni, a sukcesu nie jest w stanie osiągnąć tylko przez niezrozumienie, zazdrość i niekompetencję otoczenia
- Nie wykazywaniem żadnego zainteresowania dziedziną, w której ktoś mógłby nie być absolutnie najlepszy,
Czy możesz nazwać się ekspertem od swojego życia, szczęścia, spełnienia? Czy znasz swoje talenty? Czy jest w tobie coś co do tej pory wstrzymywałeś, ukrywałeś? A może twoje życie wydaje ci się serią nic nieznaczących schematów?
Zastanów się jak samoograniczasz siebie i z jakich powodów niweczysz swoje osiągnięcia. Napisz rzeczy, które do siebie mówisz, a które odbierają ci moc. Jak podcinasz sobie skrzydła? Pierwszym krokiem zmiany jest świadomość.
Aby w jak największym stopniu wykorzystać swój potencjał, musisz zrewidować dotychczasowe przyzwyczajenia i przyjąć do swego życie wiele nowego. Będzie to jednak możliwe tylko pod warunkiem, że jasno określisz, dokąd zmierzasz i dokładnie zaplanujesz trasę.
Ścigając coś niesprecyzowanego, nieokreślonego, w nieuchronny sposób nadchodzi chwila, kiedy czujesz, że jeżeli chcesz się rozwijać , to musisz podnieś poprzeczkę i poświęcić się czemuś poważnie.
Jeżeli chcesz nadal mierzyć nisko, przeżyjesz niepełną wersję swojego życia.
Olga Rzycka
|