czyli słów kilka na temat Intencji w relacjach międzyludzkich.
Ludzie uciekają, walczą, krzyczą. Każdy biegnie w swoim kierunku, pośród zgiełku wybuchu i hałasu. Tłum wyłania się zza bram pałacu, który właśnie wyleciał w powietrze. Gdzie i dokąd pędzą tak? Czy jest miejsce do którego mogą trafić, przystań, cel boskiego planu?
Odetchnijmy przez chwilę. Wystarczy 5 minut. Quo Vadis?
Wielki wybuch - efekt naszych działań. Czy nie można było przewidzieć skutków? Ranieni ludzie, nie pamiętają ran, ale czy On ( Siła Sprawcza naszych dociekań ) też nie będzie pamiętał? Co jest pierwotnym czynnikiem cementującym ludzi w więzi nierozerwalne i szczere? Jedni powiedzą: dobre uczynki, drudzy: wspólny cel, jeszcze inni: nie ma recepty.
Podobno szamani zanim uleczą jakąś osobę, długo wyprawiają rytuały, chodzą, siedzą, śpiewają lub wymachują rękoma. Wyczekują odpowiedniej chwili. Jednak, jeśli przyjrzymy się wspólnym wnioskom to okazuje się, że: efekt pojawia się zaraz po intencji, a ta nadaje kierunek naszym myślom. Nasze myśli zatem albo nas wspierają albo nie. A zaraz po nich wyłania efekt przełożonych na czyny i słowa działań. Stąd też źródło wielkiego wybuchu: nieporozumień, podwalin rozłąki, ale też szczęścia i spełnienia marzeń, uleczania.
Jak rozpoznać ten pierwotny czynnik relacji, które nie są pozostawione bez naszego wpływu? Jak wychwycić te lekko prześwitujące promienie ocierające się o naszą świadomość?
Odpowiedzi, każdy musi znaleźć sam, i droga do nich może być różna. Jedyna rzecz, która na pewno pomaga to "zatrzymanie" się na moment w codziennym biegu. Chwila refleksji przed spotkaniem z drugim człowiekiem - co chcę mu prawdziwego powiedzieć? Co jest ważnego w tym, że widzę drugiego człowieka? Czy w ogóle dla mnie jest, a może potrzebuję go tylko "użyć" w pewnych sprawach a potem... ? No właśnie, co potem? Czy już nie jest za późno? Czy jeszcze się widzimy i słyszymy?
Pytania można zawsze mnożyć, ale to nie o to chodzi. Pytanie nie jest celem Wielkiego Wybuchu, a jedynie środkiem w dotarciu do źródeł naszej codzienności. Celem wybuchu, jest to, aby być świadomym w którym momencie mamy możliwość zmienić nasze codzienne relacje z drugim człowiekiem. W pracy, w domu, z rodziną, z przyjaciółmi. Gdziekolwiek i Kiedykolwiek. Poprzez świadome wnoszenie do relacji zamiaru / intencji, mamy wpływ na jej ostateczny kształt. Na wybuch nas i innych wpierający lub nie. Jedyne czego możemy być pewni, to że kiedyś padnie najważniejsze dla każdego z nas pytanie:
- Jakie duchowe skarby przynosisz mi?
W jaki sposób kształtować, CD - Ciągle Doskonalić, nasze relacje i jakie barwy mają im przyświecać, każdy odkrywa według własnego rytmu bicia serca. Warto czasem się zatrzymać i posłuchać nut brzmiących w naszym wnętrzu. Z jaką intencją spotykam się z drugim człowiekiem, wystarczy spróbować, "pobyć" ze sobą.
Piotr Ziółkowski
19.01.2009
www.fymap.pl